Kieślowski intertekstualnie…

I’ll fuck you till you love me.

Love me.

Love me.

Love me.

Love me.

Tymi słowami zaczerpniętymi od Mike’a Tysona Rosalía kończy singiel Berghain otwierający jej najnowszy album Lux, którego teledysk kręcony był w Warszawie. Połączenie Londyńskiej Orkiestry Symfonicznej, operowego śpiewu Rosalii, przeszywającego głosu Björk i słów I’ll fuck you till you love me z warszawskimi kamienicami, ponurymi autobusami, kardiomonitorem, Sercem Jezusa, Królewną Śnieżką, gołębicą, czy krwią wypływającą z oczu jelonka zatrzymuje uwagę widza i każe mu powracać na nowo i na nowo.

Oglądając teledysk Berghain nie sposób powstrzymać nasuwające się obrazy z pierwszej części Trylogii Krzysztofa Kieślowskiego Trzy Kolory: Niebieski  – zaczynając od kostki cukru nasiąkającej czarną kawą, poprzez skupienie uwagi na głównej bohaterce – od podobnych scenografii (klatki schodowe, wysokie wnętrza kamienic, gabinet lekarski, sposoby charakteryzacji Rosalii) – aż do kolorystycznych nawiązań – popielato-niebieskich, białych i czerwonych akcentów.

Rosalia jest jedną z najbardziej cenionych hiszpańskich wokalistek. Zadebiutowała w 2017 albumem Los Angeles, w którym łączy pop z charakterystycznym rytmem i śpiewem flamenco. W późniejszych nagraniach łączyła pop z hip-hopem, R&B, reggaetonem, dubstepem i dembow. Jej oryginalność doceniana była nagrodami Latin Grammy, MTV Video Music czy Billboard Latin Women in Music, a w 2025 r. w albumie Lux włączyła do swojej muzyki elementy muzyki klasycznej. Na płycie znajdziemy zarówno utwór Perla będący zemstą na byłym chłopaku: Emocjonalny terrorysta […] Chodząca czerwona flaga, ogromna katastrofa (jęz. oryg. hiszpański) czy żywoty świętych kobiet śpiewane w 14 różnych językach., m.in.. po łacinie, ukraińsku, arabsku, czy mandaryńsku. 

W Lux profanum spotyka się w połowie drogi się z sacrum, mieszając przemoc, upadek ale też codzienność, popkulturę, poszukiwanie siebie z miłością, mistycyzmem i świętością, a pośród tego wszystkiego słodycz cukru przesiąkająca goryczą kawy.

Kreacja bohaterki w teledysku Berghain nie pozwala nie myśleć o niej inaczej niż jak o Julie z Trzech kolorów Kieślowskiego., o której ikonicznym geście reżyser w jednym z wywiadów wypowiedział się następująco:

Po to zanurza kostkę i jej się przygląda, żeby odrzucić ofertę, którą dopiero co otrzymała od człowieka, który ją kocha. Ona chce zapomnieć o tym człowieku. Ona też chce zapomnieć o muzyce, którą cały czas słyszy, ponieważ ta muzyka przypomina jej coś, o czym ona absolutnie nie chce pamiętać.

Krzysztof Kieślowski o kostce cukru w Niebieskim, fragment wywiadu opublikowany na profilu newonce 28.10.2025.

Podążając za Julie, odczuwamy jej wewnętrzny stan pustki i obojętności – żałobnych szat, którymi kobieta otula się po śmierci męża i córki, odtrącając wszystkich innych dookoła. Julie zamyka się na miłość, tak jakby nie wierzyła, że jeszcze może kochać, że cokolwiek lub ktokolwiek może mieć dla niej znaczenie. Słyszy od Oliviera, że ją kocha, ale odrzuca go po tym, jak spędzają wspólnie noc na materacu. Wmawia mu, że czar jego miłości prysł, bo właśnie zobaczył, że Julie poci się i dyszy jak każda inna kobieta. Nie pozwala mu wypowiedzieć się samemu za siebie i odchodzi – tak, żeby nie mogła zostać znalezioną. Jednakże nie potrafi uciec od muzyki, która prześladuje ją na każdym kroku.

Rosalię również prześladuje muzyka. Orkiestra towarzyszy jej od samego początku: w autobusie, podczas porządków, u jubilera, u lekarza. Chór powtarza po niemiecku:

Seine Angst ist meine Angst Jego strach jest moim strachem
Seine Wut ist meine Wut Jego gniew jest moim gniewem

 Seine Liebe ist meine Liebe Jego miłość jest moją miłością
Sein Blut ist mein Blut Jego krew jest moją krwią

W połączeniu z przewijającym się w teledysku Sercem Jezusa i motywami miłości ofiarnej powracającymi  na przestrzeni całego albumu, refren ten można odczytywać w kluczu Eucharystii, w której według wierzących, Bóg łączy się z człowiekiem w całości – z całym swoim doświadczeniem przyjęcia ludzkiego ciała i ludzkich emocji. Boży strach, gniew, miłość i krew mieszają się z krwią człowieka w jego ciele. Jednocześnie słowa chóru, przywodzą na myśl ideę iluzji religii Feuerbacha, według którego przymioty Boga są jedynie projekcją przymiotów człowieka. Tekst nie sugeruje nam żadnej jasnej odpowiedzi.

Refren ten prześladuje bohaterkę, nie daje jej spokoju, nie pozwala pozostać jej samej z ,,ciężkim sercem”, które ,,nie może zapomnieć wielu rzeczy”. Jednocześnie jest delikatne jak kostka cukru topniejąca pod wpływem ciepła. Bohaterka odczuwa ogromny brak, pustkę i tylko rozpaczliwie woła o miłość I’ll fuck you till you love me. Love me. Love me. Love me. Ale jedyną drogą na ocalenie jest boska interwencja, o której śpiewa Björk:

THE ONLY WAY I WILL BE SAVED IS THROUGH DIVINE INTERVENTION

Poczucie głębokiej pustki łączy Julie Kieślowskiego i bohaterkę Rosalii. Pierwsza po doświadczeniu straty swoich ukochanych osób, nie jest w stanie dostrzec sensu we własnym istnieniu, nie chce ich pamiętać, wspomnienie to jest jedynie niegojącą się, krwawiącą raną. Ból ten każe jej zamknąć się na miłość, której tak bardzo potrzebuje. Serce Rosali również cierpi na brak miłości. Ona jednak jej poszukuje, pragnie, wymusza, błaga, tylko że nigdzie nie może jej znaleźć…

Postać Julie dostarcza doświadczeń, które mogą posłużyć za klucz interpretacyjny teledysku Berghain i na odwrót, to album Lux może wzbogacić nasze spojrzenie na trylogię Trzy kolory i pomóc odkryć ją na nowo, przez pryzmat współczesnej popkultury. Urodzona w 1992 r. Rosalia jest prawie równolatką Trzech Kolorów. Jej twórczość stawia przed nami pytanie, czy zabawa symboliką i intertekstualnością są emblematami postmodernizmu, czy może zjawisko to zostało współcześnie przekroczone i nowe pokolenie znów wyraża tęsknotę za sensem i granicami, za traktowaniem życia na serio, co tak trudno znaleźć w obecnym cywilizacyjno-kulturowym symulakrum. 

Hanna Stacherczak